Stokrotka Magazyn

Survival

Survival

Każdy mężczyzna potrzebuje czasem odskoczni. A czy jest lepszy sposób na odstresowanie niż grupa przyjaciół, surowe warunki i jedzenie z puszki? Jak sprawić, aby wypad do lasu czy w góry był czystą przyjemnością? Jak odpowiednio się do niego przygotować?

W survivalu, jak sama nazwa wskazuje, chodzi o to, by przetrwać w najtrudniejszych warunkach, z dala od cywilizacji. W miejscu, gdzie nie ma ciepłej wody, dostępu do prądu, telefonów komórkowych, Internetu ani żadnych innych udogodnień, które w dzisiejszym świecie uznajemy za oczywiste. Coś, co dla niektórych może wydawać się szalonym pomysłem, tak naprawdę buduje charakter i pozwala spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy – jeśli tylko odważymy się na tą niezwykłą przygodę. Mamy to szczęście, że dzikich miejsc, do których można się wybrać, jest w Polsce bardzo dużo. Niezliczona ilość lasów w każdym województwie, dzikie tereny na Mazurach, puszcze na wschodzie kraju, czy wreszcie, górskie ścieżki, spośród których wiele wciąż pozostaje nieodkrytych. Być może jedną z nich odkryjemy podczas naszej wędrówki?

Przygotowania

Oczywiście to, że zdecydowaliśmy się na przygodę, nie oznacza, że możemy działać całkowicie spontanicznie. Wyruszając na kilkudniowy pobyt w lesie lub w górach, należy poświęcić przynajmniej tyle samo czasu na przygotowanie. Przede wszystkim – nasze miejsce pobytu nie może być dla nas jedną wielką niewiadomą. Gdy już znajdziemy się wśród drzew i dzikiej przyrody, warto wiedzieć, w którą stronę iść, ile zajmie nam wędrówka i czego możemy spodziewać się po drodze.

Namiot i ognisko własnej roboty

Przy wyborze miejsca na obóz uważajmy, by nie rozstawić się na środku zwierzęcej ścieżki lub w okolicy legowisk, gdyż naruszenie terenu zwierząt może być niebezpieczne. Jeśli nie mamy ze sobą wystarczających zapasów wody, poszukajmy rzeczki lub strumienia. Następnie wybierzmy budulec dla naszego schronienia. Namiot lub płachta materiału nada się podczas bardziej kapryśnej pogody, jeśli jednak obozujemy w cieplejszym klimacie i warunki pogodowe są dobre, warto pokusić się o zbudowanie szałasu ze znalezionych w pobliżu powalonych drzewek i gałęzi. Nie zapomnijmy więc o podstawowych narzędziach – młotku i pile, a także sprawdzeniu czy teren nie jest rezerwatem lub obszarem chronionym. Kiedy przyszykujemy już miejsce do spania, należy zabrać się za ognisko – ustawmy je w odpowiedniej odległości od namiotów lub szałasów, aby przypadkowo nie zajęły się ogniem. Znajdźmy też kilkanaście większych kamieni i obłóżmy nimi miejsce na ognisko.

Warto zabrać ze sobą kilka puszek konserw, na bazie których przygotujemy sobie posiłek.

Coś zjeść trzeba

Survival to przede wszystkim gotowanie w warunkach polowych. Jeśli nie mamy przenośnej kuchenki gazowej, trójnóg z małym kociołkiem sprawi, że każdy posiłek będzie małą przygodą. Poznajmy też kilka sposobów na rozpalenie ognia: jeśli zapomnieliśmy zapalniczki lub zapałek albo chcemy się poczuć jak prawdziwy człowiek z lasu, możemy poszukać krzesiwa lub zrobić je samemu. Jeśli korzystamy z wody znalezionej „na dziko”, pamiętajmy, aby użyć specjalnych tabletek do uzdatniania. Rzeczki, strumyki i jeziora mogą też być świetnym źródłem pożywienia – świeżo złowiona ryba smakuje o niebo lepiej niż ta kupiona w sklepie.

Orientacja w terenie

Warto wiedzieć, gdzie jesteśmy i co czeka nas, gdy pójdziemy na północ, a co, gdy wybierzemy drogę na wschód. Dlatego tak ważna jest dokładna mapa! Przed wyprawą koniecznie zapoznajmy się z zasadami czytania mapy i korzysta- nia z niej w terenie – nie jest to takie proste, jakie mogłoby się wydawać! Weźmy też ze sobą kompas. Jeśli dysponujemy nowoczesnym telefonem, warto skorzystać z aplikacji „Ratunek” (dostępna na system Android), która pomoże nam w bardziej ekstremalnych sytuacjach. Nie zapomnijmy o przydatnych gadżetach, takich jak powerbank do telefonu – jeśli się zgubimy, a bateria w telefonie będzie na wyczerpaniu, na pewno się przyda. Inną przydatną rzeczą, jest latarka-czołówka – ułatwi ona poruszanie się po lesie po zmroku, jednocześnie pozostawiając obie ręce wolne.

Niezbędnik survivalowca

To, co spakujemy do plecaka, wraz z naszymi umiejętnościami, będzie naszą jedyną deską ratunku przez następnych kilka dni. Dlatego też nie możemy zapomnieć o rzeczach niezbędnych do przetrwania, ale też dostosować nasz ekwipunek do rodzaju przygody, jaką chcemy przeżyć. Niezależnie od tego, jakie mamy plany, podczas naszej wyprawy nie możemy zapomnieć o takich rzeczach, jak:

  • nóż,
  • kompas i mapa,
  • młotek, siekiera, piła,
  • lornetka,
  • zapałki,
  • środek na komary,
  • naczynia: kubek, miseczka, łyżka,
  • śpiwór,
  • karta przeżycia i dobrej jakości multitool,
  • chusta wielofunkcyjna typu „buff”.

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.