Stokrotka Magazyn

Pierwsze kroki na desce surfingowej

Pierwsze kroki na desce surfingowej

Dawniej wyczyny surferów oglądaliśmy jedynie na amerykańskich filmach. Dziś sport ten staje się coraz bardziej popularny również nad Bałtykiem. Aby nauczyć się pływać na desce koniecznie należy odwiedzić Hel, ponieważ to tam znajduje się najwięcej szkółek surfingu.

Sport ten nie należy do łatwych – potrzeba wiele cierpliwości i godzin spędzonych w wodzie, aby opanować podstawowe pozycje na desce. Poszukując instruktora zwróćmy uwagę, czy dana szkółka posiada odpowiednie uprawnienia i certyfikaty, aby prowadzić zajęcia z nauki surfingu. Warto również zapoznać się z wykorzystywanym przez instruktora sprzętem – powinien on być dostosowany dla początkujących osób. Zgodnie ze standardami międzynarodowej organizacji surfingowej ISA, szkolenie powinno odbywać się przy użyciu bezpiecznych desek typu soft top, które charakteryzują się miękkim pokładem i plastikowymi, miękkimi statecznikami.

Pierwsze zajęcia – jak się przygotować?

Udając się na pierwsze zajęcia, pamiętajmy o zabraniu ze sobą odpowiedniej pianki. Latem sprawdzi się pianka o grubości 3 lub 4 mm. Na początku zapomnijmy o falach, najlepsza sytuacja to taka, gdy morze będzie całkiem spokojne. Instruktor pomoże dobrać nam odpowiednią deskę, a następnie poprowadzi rozgrzewkę – to bardzo ważne, aby uniknąć ewentualnych kontuzji. Następnie powinniśmy odebrać lekcję surfingu „na sucho” – polega ona na tym, że będziemy uczyć się kłaść i stawać na desce jeszcze na plaży. Po zakończeniu rozgrzewki nauczymy się smarować deskę specjalnym woskiem (ang. Wax).

Lekcja surfingu = lekcja cierpliwości

Przed wejściem do morza, deskę przypina się za pomocą specjalnej linki (ang. leash) do nogi nad kostką. Kładziemy się na desce w taki sposób, aby leżała płasko na wodzie – zarówno tył, jak i przód nie mogą być uniesione. Wiosłując rękoma, staramy się utrzymać równowagę i poczuć się pewnie na desce. Pamiętajmy o uniesionej głowie, starajmy się patrzeć prosto przed siebie.

Kolejnym krokiem jest nauka siadania na desce. Należy usiąść około 30 cm od środka w stronę rufy, aby dziób deski lekko unosił się nad wodą. Na początku może się zdarzyć, że kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt razy wpadniemy do wody – nie warto jednak się zniechęcać.

Gdy nauczymy się utrzymywać równowagę na desce, pora na naukę wstawania – to zdecydowanie najtrudniejsza część. Jeśli już to opanujemy, przechodzimy do łapania pierwszych fal, tych małych przy samym brzegu. W tym celu wchodzimy do wody, która powinna sięgać nam do pasa. Kładziemy się na desce i wiosłując rękoma, staramy się złapać pierwsze fale na leżąco. Kiedy będziemy gotowi, możemy zacząć próbować wstawać. Kładziemy się na desce, a gdy nadejdzie odpowiednia fala, unosimy się na rękach i przechodzimy do pozycji kucznej – jedna noga znajduje się z przodu, druga z tyłu. Następnie szybko się prostujemy, pozostawiając nogi w rozkroku. Zdecydowanie łatwiej jest wstawać, gdy nabierzemy odpowiedniej prędkości. Satysfakcja z pierwszej udanej przejażdżki na fali wynagrodzi nam wszystkie wcześniejsze upadki i niepowodzenia.

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.