Stokrotka Magazyn

Cała rodzina gra w bule

Cała rodzina gra w bule

Możliwość spędzenia czasu z najbliższymi na świeżym powietrzu oraz dość proste zasady gry sprawiają, że bule, nazywane także petanką, stają się coraz bardziej popularną grą na całym świecie.

Odrobina historii

Skąd w ogóle pochodzi ta bardzo ciekawa i angażująca gra? Swoje korzenie ma w starożytnej Grecji i Rzymie, jednak to Francuzi rozpowszechnili ją w znanej dziś formie, jasno określając zasady gry. Zajęła się tym Międzynarodowa Federacja Petanque i Gry Prowansalskiej, porządkując chaotyczne do tej pory reguły. W latach sześćdziesiątych XX wieku po raz pierwszy stanęły naprzeciwko siebie międzynarodowe drużyny reprezentujące opisywaną dyscyplinę sportową, natomiast pierwsze mistrzostwa świata w bule odbyły się na początku XXI wieku. I my – Polacy możemy pochwalić się własną federacją. Polska Federacja Petanque ma swoją siedzibę we Wrocławiu. Od pewnego czasu wystawiamy własne drużyny w specjalnych igrzyskach, podczas których rozgrywane są mecze w dyscyplinach, których próżno szukać wśród konkurencji olimpijskich.

Bule to gra, która łączy pokolenia. Nie trzeba mieć świetnej kondycji sportowej. Tutaj liczy się przede wszystkim precyzja.

Zasady gry w bule

By zagrać w bule, potrzebny jest spory skrawek ziemi, najlepiej bez trawy. Podłoże żwirowe czy piasek to idealne podkłady, chociaż zdarzają się także rozgrywki odbywające się na plażach, betonowych placach, lasach czy nawet łąkach. Należy podkreślić, że wszelkie wariacje na temat zasad gry w bule dotyczą graczy nieprofesjonalnych, nie biorących udziału w żadnych zawodach na poziomie wyczynowym. W rozgrywkach może wziąć udział od dwóch do sześciu osób. Im mniejszy skład, tym większa liczba kul przypadająca na jednego zawodnika.

W samej grze chodzi o to, by rzucając własnymi kulami w kierunku celu, umieścić bule jak najbliżej wyznaczonego obiektu, zwanego cochonnet bądź piglet. Można próbować celować swoją kulą jak najbliżej cochonnet, bądź też – chcąc przesunąć kule przeciwników – to właśnie je brać na muszkę. Zawodnicy oddają rzuty na zmianę. W każdej serii rzutów wygrywa ta osoba lub drużyna, której kula znajduje się najbliżej piglet. Rozgrywkę uznaje się za zakończoną wówczas, gdy ktoś osiągnie liczbę trzynastu punktów, inaczej ujmując – zwycięży trzynaście rund.

Zaraź pasją swoich bliskich

W praktyce zasady gry są naprawdę proste. Nie wymagają specjalistycznych zapisów, powtórek, a wszystko widać gołym okiem. Grać w nią mogą zarówno starsi, jak i młodsi – najważniejsza jest precyzja rzutów. Nie liczy się kondycja sportowa, siła mięśni czy szybkość. Ta na pozór dość stateczna gra może przysporzyć mnóstwa emocji oraz sprawić, że gracze miło spędzą czas, odprężą się, a także zacieśnią między sobą więzi. Bule łączą pokolenia – coraz częściej spotyka się całe rodziny uprawiające tę właśnie dyscyplinę. Jeśli więc macie wolne popołudnie oraz zestaw do gry – skorzystajcie z okazji! Jeżeli natomiast nie posiadacie jeszcze buli – koniecznie je sobie sprawcie. Świetna zabawa oraz mnóstwo śmiechu gwarantowane!

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.