Stokrotka Magazyn

Skuteczna depilacja

Skuteczna depilacja

Jakie metody depilacji polecają nasze czytelniczki? Zapytaliśmy o najczęściej wybierane sposoby na usunięcie niechcianych włosków. Poznaj opinię kobiet takich jak ty.

Już w starożytności dbano o gładką skórę pozbawioną włosków – w niektórych społecznościach usuwano owłosienie nie tylko ze względów estetycznych, ale przede wszystkim religijnych i kulturowych. Sprawa ta odchodziła na dalszy plan w czasach, w których nie odsłaniano ciała, jednak XX wiek przyniósł znaczące zmiany w obyczajowości, a dziś jedwabiście gładka skóra uchodzi za atrybut kobiety zadbanej. Zapytaliśmy nasze czytelniczki o metody depilacji, jakie stosują. Co odpowiedziały?

Marta, 40 lat: Co dnia używam maszynki do golenia, rezygnuję z niej tylko w przypadku podrażnień skóry. Doszłam do niesamowitej wprawy i usuwam włoski codzienne lub co drugi dzień podczas kąpieli pod prysznicem. Plusem tej metody jest łatwość jej zastosowania, bezbolesność, wadą natomiast – niewielka trwałość efektu (włoski szybko odrastają, nawet twardsze i mocniejsze), trzeba też uważać, by się nie skaleczyć. Nie wyobrażam sobie stosowania maszynki do usuwania włosków z twarzy – tutaj kilka razy korzystałam z plastrów wosku, ale na szczęście jestem blondynką i nie muszę powtarzać tego zabiegu zbyt często.

Joanna, 34 lata: Mam jasne, niezbyt mocne włosy. Od lat stosuję depilację woskiem – gdy nie mam czasu, zabieg wykonuję w gabinecie kosmetycznym, ale mam też własne urządzenie do podgrzewania wosku, który nakładam na specjalną tkaninę, by z jej pomocą wyrwać włoski i dłużej cieszyć się gładką skórą. W ten sposób usuwam włoski z nóg, ramion i meszek nad ustami. Ten rodzaj depilacji nie należy do przyjemności, ale można się przyzwyczaić, a włoski odrastają słabsze i jaśniejsze. Niestety trzeba dać im czas, by odrosły – wosk „chwyta” tylko kilkumilimetrowe włoski, więc najpierw trzeba je… zapuścić. Nie ryzykowałabym usuwania tym sposobem owłosienia pod pachami – tam skóra wydaje mi się zbyt delikatna. W tym przypadku wybieram tradycyjną maszynkę do golenia.

Viola, 28 lat: Jestem tancerką, a gładka skóra to poniekąd element mojego stroju. Nie mam czasu na codzienne golenie i żmudne zabiegi z użyciem wosku, zwłaszcza że muszę mieć na uwadze także depilację okolic intymnych, dlatego zdecydowałam się na wizytę w gabinecie kosmetycznym specjalizującym się w trwałym usuwaniu owłosienia. Po konsultacji zdecydowałam się jednak na epilację, a więc zabieg z użyciem lasera. Po serii siedmiu zabiegów mam ładną i zdrową skórę, jednak koleżanka, która ma ciemne i mocne włosy, nie uzyskała takiej skuteczności – włoski, choć dużo słabsze, odrastają. Wiem też, że zabieg laserowej depilacji nie może być przeprowadzany na opalonej skórze (ja wykonywałam go zimą), wykluczone jest zażywanie leków uwrażliwiających na światło. W wywiadzie lekarz zapytał o to, czy stosuję antykoncepcję hormonalną albo antybiotyki i czy nie jestem w ciąży. Po wykluczeniu tych czynników wykonałam kilka zabiegów. Były bezbolesne, lecz dość kosztowne, a po nich skóra była lekko zaczerwieniona, jednak nie było to groźne podrażnienie.

Agata, 30 lat: Po doświadczeniach z maszynką, woskiem i wielu wizytach w gabinetach kosmetycznych zdecydowałam się na zakup nowoczesnego depilatora – wydatek był niemały, ale zwrócił się bardo szybko. Zabieg jest bolesny, ale nowoczesne urządzenia redukują ból. Mój depilator ma specjalną chłodzącą nasadkę, dzięki czemu ból towarzyszący wyrywaniu włosów jest zredukowany, a odrastają one dopiero po kilku tygodniach. Zabieg wykonuję przed snem, po kąpieli, by ewentualne podrażnienia zniknęły do rana, a po nim nakładam na skórę balsam albo oliwkę, a przed nim wykonuję peeling, by zmniejszyć ryzyko wrastania. W przeciwieństwie do wosku mój depilator chwyta nawet najkrótsze włoski, więc nie muszę czekać, aż odrosną, i każdego dnia mam gładką, promieniejącą skórę.

Marzena, 32 lata: Moja skóra jest wrażliwa i skłonna do podrażnień. Nawet maszynka jest w stanie doprowadzić do zaczerwienienia. Kosmetyczka poleciła mi zabiegi z użyciem pasty cukrowej i to był strzał w dziesiątkę. Niekiedy sięgam też po pianki i kremy do wrażliwej skóry, ale nie przepadam za ich zapachem, a w ich przypadku niestety nie jest wykluczone podrażnienie. Depilacja cukrowa to metoda najdelikatniejsza i najbardziej naturalna z tych, jakie są mi znane. Jest też odpowiednia dla osób z problemami naczyniowymi. Zabieg jest mniej bolesny, a efekty utrzymują się przez kilka tygodni. Nie jest to metoda doskonała, ale bardzo ją sobie chwalę. Dodatkowo ładnie rozjaśnia skórę, co bardzo mi odpowiada.

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.