Stokrotka Magazyn

Lekcja etykiety VI – jedziemy na firmowy wyjazd integracyjny

Lekcja etykiety VI – jedziemy na firmowy wyjazd integracyjny

Pracownicze wyjazdy integracyjne to czas, by lepiej poznać swoich współpracowników, zintegrować się, no i oczywiście – świetnie się bawić! Są jednak granice, których podczas tego typu wycieczek przekraczać nie wolno. Podpowiadamy, gdzie mieści się limit swobody.

Kultura osobista zawsze na czasie

Podstawowa zasada obowiązująca podczas wyjazdów integracyjnych mówi o tym, by nie zapominać o dobrych manierach i kulturze osobistej. Bycie na luzie, relaks i dobra zabawa wcale nie wykluczają przecież taktownego i kulturalnego zachowania. Dlatego pamiętaj, by w każdej sytuacji, także tej nieformalnej, działać zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami współżycia społecznego i regułami obowiązującymi w danej grupie. Wyrazem odpowiedniego obycia jest także Twój wygląd oraz ubiór. Jeśli więc na wieczornej imprezie pojawisz się w bluzce z ogromnym dekoltem, króciutkiej spódniczce, w wyzywającym makijażu – istnieje spora szansa, że pozostali koledzy i koleżanki zwątpią w Twoje poczucie taktu i dobrego smaku. Zachowaj umiar między swobodą a wyuzdaniem. A najlepiej, nie pozwól sobie na żadne odstępstwo w kwestii dobrych manier.

Luz, ale kontrolowany

Firmowe wyjazdy rzadko obywają się bez alkoholu. Po kilku drinkach każdy staje się bardziej rozmowny, swobodny i skory do zachowań, do których nie zdobyłby się bez dodatkowych promili we krwi. O ile ekspresyjny taniec, ciągłe żartowanie (naturalnie, w granicach przyzwoitości) czy głośny śmiech mogą zostać odebrane jako odpowiednie do luźnej, nieformalnej sytuacji, to zachowania łamiące granice przyzwoitości, jak chociażby utrata świadomości wskutek wypicia zbyt dużej ilości alkoholu bądź podrywanie szefa – mogą spotkać się z negatywną oceną współpracowników.

Pamiątkowe fotografie z wyjazdu najlepiej zachować dla siebie i nie dzielić się nimi w mediach społecznościowych.

Czego unikać?

Wystrzegaj się sztywniactwa – wszyscy zauważą, że nie czujesz się dobrze. Spróbuj potraktować wyjazd integracyjny jak wakacje – specyficzne – ale jednak wakacje. Nie rób nic na siłę – próba zaprzyjaźnienia się z całym biurem to kiepski pomysł, tak samo jak zbytnie zbliżenie czy spoufalenie się z szefem lub przełożonym. Na liście zachowań, których należy unikać, znajdują się także wszelkiego rodzaju kompromitacje, konflikty, ostentacyjne obserwowanie współpracowników, flirty, plotkowanie, czy chwalenie się zdjęciami z wyjazdu w mediach społecznościowych. Zasada, że to, co dzieje się tu i teraz, nie wychodzi poza grono uczestników, jest szczególnie ważna. Niech nawet nie przyjdzie Ci do głowy, by fotografować namiętny taniec pary przyjaciół zza biurka, a następnie podzielić się zdjęciem z całą internetową społecznością.

Pomysły na spędzanie wolnego czasu

Jeśli podczas przerw między zaplanowanymi punktami wyjazdu będziesz siedział sam w pokoju i oglądał telewizję, bez wątpienia zostaniesz uznany za outsidera. Nie unikaj więc brania udziału we wspólnych inicjatywach – wycieczka rowerowa, wspólny spacer, turniej siatkówki czy koszykówki – to zawsze dobre pomysły na zagospodarowanie czasu wolnego. Możecie ponadto pograć w karty czy gry planszowe, wspólnie wybrać się do lasu po drewno na ognisko bądź po prostu – poopalać się na słońcu i pogawędzić.

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.