Stokrotka Magazyn

Kochanie, zamieszkajmy razem! – czyli kolejny etap w związku

Kochanie, zamieszkajmy razem! – czyli kolejny etap w związku

Pierwsza randka, coraz częstsze spotkania, przedstawienie partnera przyjaciołom i rodzinie, wspólne wycieczki, wieczorne wyjścia – a co potem? Decyzja o wspólnym zamieszkaniu to naturalna kolej rzeczy w każdym związku. Kiedy i jak ją podjąć? Podpowiadamy.

Przygotowania

Kiedy jest najlepszy moment na wspólne mieszkanie? Ile par, tyle odpowiedzi. W końcu, nie ma przecież jednego ustalonego terminu, w którym wypada czy też należy zamieszkać razem. Dla osób, które potrzebują więcej czasu, by się poznać, są ostrożne i niezbyt skore do ryzykownych zachowań – taka decyzja może być odkładana w czasie przez kilka, a nawet kilkanaście lat. Dla ludzi śmiałych, lubiących zmiany, nowe wyzwania i łatwo poddających się uczuciom – wystarczy nierzadko kilka miesięcy. Gotowość do mieszkania razem po prostu się czuje. Ważne, by takie samo zdanie miał zarówno partner, jak i partnerka. Nie wolno naciskać, namawiać, zmuszać nikogo do podjęcia owej decyzji. Konsekwencje takiego działania mogą być tragiczne! Jeśli jednak i Ty, i Twoja Druga Połowa dążycie do tego samego, przygotujcie się do wspólnego mieszkania. Gdzie będziecie mieszkać? Chcecie wynajmować, czy kupić własne lokum? Jak zamierzacie rozwiązać kwestie finansowe: będziecie składać się na rachunki, środki czystości, jedzenie? Czy są jakieś przyzwyczajenia partnera, które chcielibyście zmienić bądź zniwelować? Kwestii do rozważenia jest mnóstwo, dlatego na spokojnie przedyskutujcie każdą z nich.

Wspólne mieszkanie nie zawsze jest sielanką. Rozrzucone na podłodze skarpetki lub źle wyciśnięta tubka pasty do zębów mogą spowodować prawdziwą katastrofę!

Plusy i minusy

Budzenie się obok ukochanej osoby sprawia, że dzień zaczyna się wspaniale, a świat wydaje się piękniejszy. Zapach świeżo zaparzonej kawy i śniadanie przyniesione do łóżka przez Drugą Połowę nastraja pozytywnie i daje energię na cały dzień. Wspólne obiady, wieczory spędzane na oglądaniu filmów przy lampce wina, wzajemne wyręczanie się w codziennych obowiązkach – mieszkanie razem może być naprawdę cudowne. Nie zawsze jednak jest. Bo tubka od pasty do zębów wyciśnięta w niewłaściwy sposób może zrujnować dobry humor, podobnie jak bałagan , rozrzucone skarpetki, czy niechlujność. Problemem może być też konieczność pedantycznego dbania o porządek lub odmienne preferencje kulinarne. Powodów do radości, jak i do zmartwień, jest więc podczas dzielenia mieszkania sporo. Jeśli jednak podejście obu osób do wspólnego życia będzie pozytywne, z pewnością poradzą sobie z każdą trudnością.

Co jeśli się nie uda?

Sytuacja, w której para mieszkająca razem decyduje się na powrót do poprzedniego etapu związku – czyli mieszkania osobno – nie wróży nic dobrego na przyszłość. Brak gotowości do spędzania ze sobą tak długiego czasu, radzenia sobie z codziennymi trudnościami, dzielenia się obowiązkami domowymi – wszystko to może świadczyć o niedojrzałości związku. Większość par po nieudanej próbie wspólnego mieszkania po prostu się rozchodzi. Wyjątkami są osoby, które dają sobie czas i czekają, aż ich relacja przejdzie metamorfozę, po czym kolejny raz podchodzą do sprawdzianu, jakim jest dzielenie mieszkania.

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.