Stokrotka Magazyn

Sposób na psią samotność

Sposób na psią samotność

Dyskomfort spowodowany rozłąką z właścicielem jest bardzo powszechnym problemem wśród psów. Jeżeli oznaki lęku separacyjnego przez dłuższy czas nie będą ustępowały, nadpobudliwość może zostać zastąpiona przez depresję i utratę apetytu. Jak temu zapobiec?

Przyczyny lęku separacyjnego u psów

Wielu behawiorystów twierdzi, że pozostawiane same sobie psy zachowują się zupełnie tak, jak oddzielone od swoich rodziców małe dzieci. Zwierzęta postępują zgodnie ze wszystkimi schematami ludzkich działań, mającymi na celu próbę zwrócenia na siebie uwagi. Stres związany z samotnością może pojawić się u każdego psa, a przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne, czasami nawet błahe – przeprowadzka, powrót do codziennego rytmu po wakacjach, pojawienie się nowych domowników.

Najczęściej jednak lęk separacyjny obserwowany jest u zwierząt, które zmieniały już wcześniej właścicieli i żyją w strachu przed ponowną utratą opiekunów. Psy, które doświadczyły traumatycznych przeżyć mają większe zapotrzebowanie na bezpieczeństwo emocjonalne, poświęcaną im uwagę oraz kontakt z człowiekiem.

Źle znoszona samotność zazwyczaj objawia się skomleniem, długotrwałym szczekaniem, drapaniem, ogólną nadpobudliwością, a nawet gryzieniem rzeczy.

Jak rozpoznać, że pies źle znosi rozłąkę?

Jednym z podstawowych symptomów źle znoszonej rozłąki jest szczekanie. Należy jednak pamiętać, że psie ujadanie stanowi przede wszystkim metodę komunikacji i w większości przypadków jest całkowicie naturalną formą zachowania. Dlatego warto zwrócić uwagę na sposób szczekania naszego pupila. Istnieją bowiem duże różnice między szczekaniem ostrzegawczym, groźbą, powitaniem, wezwaniem do zabawy, radością, a defensywnym, obronnym szczekaniem wynikającym ze strachu przed samotnością oraz smutku. Należy uwrażliwić się na to, kiedy szczekanie jest normalnym sposobem ekspresji, a kiedy sygnałem, że coś niedobrego się dzieje z naszym psem.

Podobnie wygląda kwestia z gryzieniem rzeczy. Gryzienie jest elementem naturalnego zachowania każdego psa – w ten sposób pupile zapoznają się i oswajają z otoczeniem. Problem pojawia się wtedy, gdy dochodzi do niszczenia cennych przedmiotów, mebli i ubrań właściciela. O lęku przed rozstaniem z domownikami świadczą destrukcyjne zachowania psa, które mają miejsce podczas nieobecności właściciela. Zniszczone rzeczy są sygnałem, że pies jest nerwowy, samotny lub znudzony.

Objawem niepokoju wynikającego z rozłąki może być także apatia, zmartwienie, niepewność psa oraz poczucie społecznej izolacji. Prowadzi to często do poważnych konsekwencji – depresji, zaburzeń z odżywianiem oraz emocjonalnego cierpienia naszego czworonogiego przyjaciela, dlatego najważniejszą rzeczą w relacji człowiek – pies jest niedopuszczenie do takiej sytuacji.

Jak to uczynić? Poprzez zapewnienie pupilowi poczucia komfortu, rozrywki oraz pewności, że po powrocie właściciela z pracy do domu, pies odzyska pełną miłości, rodzinną atmosferę.

Kiedy zacząć szkolenie psa?

Jeśli od początku relacji nauczymy psa tolerancji względem naszej pracy i ośmio-, dziewięciogodzinnej nieobecności, z pewnością nie będzie gryzł mebli i kapci, czy niepokoił sąsiadów uciążliwym ujadaniem. Oczywiście, „na naukę nigdy nie jest za późno”, dlatego metody radzenia sobie z lękiem separacyjnym naszego psa można wypracować także z bardziej doświadczonymi i starszymi pupilami.

Jak oswoić pupila z tymczasową samotnością?

Niestety, samodzielnego zostawania w domu, najlepiej uczą rozłąki – ważne jest zdecydowane i pewne działanie – należy po prostu wyjść, bez pożegnania i przywiązywania szczególnej wagi do rozstania. W takiej sytuacji, pies nie będzie czuł różnicy między opuszczeniem domu, a zwykłym przejściem z pokoju do pokoju.

Małymi krokami do celu

Dobrym startem będą kilkuminutowe, niezapowiedziane wyjścia do innego pomieszczenia oraz równie niezapowiedziane powroty – pies dowie się wtedy, że czasami właściciel musi wyjść, ale także tego, że zawsze wraca. Początkową, krótką nieobecność, należy stopniowo wydłużać, aż nabierzemy pewności, że zwierzak jest grzeczny i czuje się bez nas bezpiecznie. Po pewnym czasie, pies przestanie przywiązywać wagę do nieobecności właściciela.

Długie spacery

Wśród codziennych aktywności psa dużą rolę odgrywają spacery. Właściciel, każdego dnia, powinien znaleźć czas na przynajmniej półgodzinny spacer z psem oraz wspólną zabawę. W ten sposób dajemy pupilowi szansę na pozbycie się olbrzymich nakładów nagromadzonej energii. Po długim porannym spacerze pies będzie odpoczywał, pozwalając właścicielowi na spokojne wyjście do pracy.

Pełna miska i wygodny kąt

Najedzony pies, to szczęśliwy pies, dlatego przed wyjściem bezwzględnie należy zostawić psu pyszną przekąskę. Najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie – przynajmniej na początku – zostawianie psa w pomieszczeniu, w którym nie może wyrządzić sobie krzywdy i spowodować wielu szkód. Nie można jednak zapomnieć o dogodnych warunkach dla psiaka – zapewnijmy mu wygodne posłanie lub miękki kocyk.

Komfort, bezpieczeństwo i zabawa

Wszystkie triki zawiodą, jeśli nie zapewnimy psiakowi poczucia bezpieczeństwa, komfortu oraz zabawy. Upewnijmy się, że pies nie znudzi się i nie zacznie psocić podgryzając rzeczy lub drapiąc meble. W celu uniknięcia takich sytuacji, można zostawić psu jego ulubione zabawki do żucia, np. kong, czyli gryzaki wypełnione psimi smakołykami.

Metoda ta będzie z pewnością wymagała cierpliwości, a każdy właściciel powinien wliczyć w koszty drobne zniszczenia podyktowane ciekawością i próbą adaptacji do nowego środowiska. Pamiętajmy jednak, że efekty będą warte poświęconego czasu i energii, a my zyskamy wiernego przyjaciela na długie lata.

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.