Stokrotka Magazyn

Podzielność uwagi – czy to w ogóle możliwe?

Podzielność uwagi – czy to w ogóle możliwe?

Prowadzisz samochód, jesz kanapkę, rozmawiasz przez telefon i słuchasz muzyki w tym samym czasie. Poza tym, że narażasz się na mandat, dzielisz swoją uwagę między kilka różnych czynności wykonywanych jednocześnie. Jak to możliwe?

Maksimum możliwości

Nasz mózg potrafi przetwarzać dochodzące do niego bodźce w taki sposób, byśmy mogli robić kilka rzeczy naraz. O ile kłopotów nie sprawia nam na przykład robienie makijażu, tańczenie w rytm muzyki dochodzącej z radia i podśpiewywanie, o tyle czynności wymagające większego wysiłku intelektualnego, jak chociażby liczenie w pamięci i czytanie – to już trudniejsza sztuka. Dlaczego? Ponieważ część czynności wykonujemy automatycznie. Jeśli do perfekcji opanujemy prowadzenie auta, szczotkowanie zębów czy przegryzanie pokarmów, nasz mózg nie będzie podczas ich wykonywania zbytnio się wysilał, toteż będzie mógł się skupić na kolejnym zadaniu.

Wykonywanie dwóch czynności wymagających wytężonego wysiłku intelektualnego to sprawa o wiele bardziej skomplikowana.

Dlatego odpowiedź na pytanie postawione w tytule jest raczej negatywna: czytanie książki i oglądanie filmu ze zrozumieniem, zaciekawieniem i śledzeniem wszystkich wątków to zadanie zbyt skomplikowane dla większości ludzkich mózgów.

Czy kobiety faktycznie mają większą podzielność uwagi niż mężczyźni?

Istnieje mnóstwo stereotypów dotyczących płci. Jednak teza mówiąca o tym, że kobiety lepiej łączą czynności wykonywane równolegle nie jest jednak wyłącznie stereotypem. Liczne badania naukowe potwierdzają, że kobiety lepiej niż mężczyźni radzą sobie w sytuacjach, kiedy ich mózg musi „przestawiać” własną uwagę z jednej czynności na drugą. Dlaczego? Wyjaśnień jest kilka: jedno z nich mówi o tym, że kobiece mózgi przystosowały się do wymagań, jakie od zarania dziejów stawiało przed nimi społeczeństwo. To przecież panie były (i często nadal są) odpowiedzialne za opiekę nad potomstwem, przygotowywanie posiłków dla rodziny, dbanie o czystość i wygodę zacisza domowego. Zgodnie z tą teorią kobiecy mózg nieustannie czuwa – mimo że pracuje nad daną rzeczą, może przyjąć kolejne zadanie i wykonać je z najwyższą starannością.

Same korzyści?

Czy jednak taka wielofunkcyjność jest przydatna? Wiele spraw załatwiamy szybciej, działamy sprawniej, jednak nic nie wskazuje na to, aby wielozadaniowość wpływała na zwiększenie satysfakcji życiowej i ogólnie rozumianego szczęścia. Jeśli nasz mózg pojmie, iż może wykonywać wiele rzeczy równolegle, będzie brał na siebie jeszcze więcej obowiązków – niemożność wywiązania się z nich wszystkich prowadzi nieraz do frustracji, zdenerwowania, zwątpienia we własne możliwości – zupełnie niepotrzebnie oczywiście. Robiąc wiele rzeczy naraz trudno ponadto skupić się nam na „tu i teraz”, cieszyć się zwykłą codziennością oraz czerpać radość ze zwykłych przyjemności, jak chociażby oglądanie filmu.

Komentarze

S. 29.06.2015 14:28

Istnieją sposoby na zwiększenie podzielności uwagi ale jednocześnie wykazano, że robienie tych samych rzeczy jedna po drugiej zamiast wszystkich na raz zajmuje średnio mniej czasu. Nie ma więc co się spieszyć bo efekty mogą być odwrotne

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.