Stokrotka Magazyn

Nieodparty urok kin studyjnych

Nieodparty urok kin studyjnych

Kina studyjne zazwyczaj kojarzone są z ambitnymi produkcjami. Przekonanie, że ich próg przekroczyć mogą tylko znawcy i pasjonaci kinematografii, choć błędne, potrafi skutecznie odstraszyć niejednego amatora. Nikt nie musi być przecież absolwentem filmoznawstawa, aby wybrać się na ucztę filmową. Bardziej opornym należy jednak przypomnieć o dodatkowych walorach, jakie wiążą się z wyborem kina studyjnego. Od lat mają one bowiem swój urok, o którym zdarza nam się zapominać.

Tekst: Amelia Naruszewicz

Powrót do przeszłości

Początki istnienia kin studyjnych wiążą się z latami 20. i powstającymi w Stanach Zjednoczonych tzw. klubami filmowymi. W Polsce pierwsze tego typu kina pojawiły się dopiero na początku lat 50. Nazywano je „Kinami Dobrych Filmów”. Jednym z nich była łódzka Adria, otwarta w 1959 roku. Pomimo że dziś już nie funkcjonuje, jej nazwa od lat otoczona jest legendą. A wszystko za sprawą niepowtarzalnej artystycznej atmosfery, która w niej panowała. Chcąc przenieść się w czasie do tamtego klimatu, warto zamiast do multipleksu wybrać się do małego kina studyjnego.

Małe jest wygodne

Wyjście do kina zawsze jest wydarzeniem. Niestety często zdarza się, że przykrym. Przeszkodą okazuje się hałaśliwy tłum ludzi, napływający zewsząd zapach popcornu oraz ciągnące się w nieskończoność reklamy. A może marzyliście kiedyś, aby mieć całe kino tylko dla siebie? Jeśli tak, nie pozostaje zatem nic innego, jak wybrać się właśnie do kina studyjnego, gdzie widzów jest znacznie mniej niż w multipleksach, a niekiedy jesteśmy nawet… jedyną osobą, która przyszła na seans. Dzięki temu można poczuć się jak w domu, a wyjątkową atmosferę gwarantują dodatkowo miękkie, stylowe fotele.

Kina studyjne bez wątpienia przypadną do gustu przeciwnikom komercji. Główną ich misją jest dbanie o to, by w gąszczu masowo produkowanych filmów nie zaginęły pozycje bardziej wartościowe i oryginalne.

Atrakcje wieczoru

W kinach studyjnych króluje przede wszystkim film. I to nie byle jaki, gdyż proponowany repertuar jest nieco ambitniejszy niż ten prezentowany w wielkich kinach sieciowych. Odnajdą się tam jednak również nie tylko koneserzy kinematografii. Skąd ta pewność? W kinach studyjnych często przed projekcją odbywa się krótka prelekcja, która pozwala lepiej zrozumieć film. Ponadto, na zakończenie seansu często spotkać możemy się także z pogadankami i dyskusjami na temat danej ekranizacji. Nawet jeśli nie zamierzamy zabierać w nich głosu, zawsze możemy posłuchać opinii innych osób.

Przeminęło z… upływem czasu?

Zakończenie “Przeminęło z wiatrem” nie jest zbyt optymistycznie. Los kin studyjnych nie musi być jednak taki sam. Jakkolwiek często pojawiają się wzmianki na temat stopniowego zamierania tego typu miejsc, nie należy w nie wierzyć. Jeżeli kochamy klimat panujący w kinach studyjnych i nie wyobrażamy sobie bez nich życia, na pewno będziemy tam często wracać. Tym bardziej, że ceny biletów są często o wiele niższe niż w multipleksach. Im częściej będziemy odwiedzać kina studyjne, tym wyraźniej zaznaczą się one na kulturalnej mapie każdego miasta.

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.