Stokrotka Magazyn

Kino pod gwiazdami

Kino pod gwiazdami

W czasie wakacji sale kinowe pustoszeją, a stali widzowie wyruszają na biwaki, plaże i nad jeziora. Letnia pogoda nie musi jednak powodować zaległości w filmowym repertuarze. Wystarczy wybrać się na seans w plenerze!

Za początki projekcji pod chmurką można uznać narodziny kina samochodowego w latach 30. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Autorem koncepcji, łączącej ekran kinowy z… parkingiem, był Richard Holingshead. Historyczny pokaz odbył się 6 czerwca 1933 r. w Camden w stanie New Jersey. Wyświetlono wówczas „Two White Arms”, brytyjską komedię o perypetiach małżeńskich.

Drive-In rozkwita

Prawdziwą popularność kino samochodowe zdobyło jednak w latach 50. i 60. Było lubianym miejscem randek, spotkań towarzyskich i rodzinnych wypadów, a widzów nie zniechęcało nawet to, że za seans solidarnie zapłacić musiał zarówno kierowca, jak i wszyscy jego pasażerowie. Drive-In-Theater doskonale wpasował się w styl życia Amerykanów: oferował dostęp do rozrywki bez konieczności wysiadania z auta, był łatwo dostępny, a przy tym innowacyjny.

Motyw kina samochodowego odcisnął swój wyraźny ślad w popkulturze. W kultowym musicalu „Grease” na randce pod gwiazdami spotykają się Danny i Sandy, czyli John Travolta i Oliwia Newton-John. Fanami kina samochodowego byli też… Flinstonowie.

Szeroki wybór

Filmową akcję możemy śledzić nie tylko z samochodowego fotela. Obecnie seanse organizowane są na plaży, na dziedzińcu miejskim, a nawet w łóżkach (mowa tu o niezwykle popularnym Kinie Łóżkowym, będącym częścią festiwalu Transatlantyk – niegdyś w Poznaniu, a obecnie w Łodzi). Jeżeli do tej pory nie mieliśmy okazji uczestniczyć w plenerowym pokazie, warto spróbować właśnie tego lata. To nie tylko gwarancja wyjątkowych wrażeń, ale i możliwość zapoznania się z nietypowym repertuarem. W ramach projekcji pod gołym niebem prezentowane są bowiem zarówno najnowsze hity, jak i klasyki z dawnych lat.

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu go przez redakcję.